Są informacje, których nigdy chciałbym nie musieć pisać. Ta jest z pewnością jedną z nich.

13 lipca 2026 r. przeżywszy 73 lata zmarł Jacek Niezgodziński.

Kpt. pil. inż. Jacek NIEZGODZISKI
Z prawej Jacek Niezgodziński (śp), Jurek Stramek (śp) po lewej. Nasz „mistrz” Lech w środku (opis JN).

Dziadek Jacek, jak z czasem kazał się nazywać, stał się przyjacielem naszej rodziny, i muzeum Kielce Air Collection, zawsze pytał co u Francika, jak miał w zwyczaju nazywać naszego syna Franciszka. Był jedną z niewielu osób z którymi celebrowałem wysyłanie życzeń świątecznych tradycyjną pocztą, wiem, że cenił to sobie. Ważne dla Niego były symbole, takie jak np. dzielenie się opłatkiem w Boże Narodzenie, co drogą pocztową zawsze czyniliśmy.

Znalazł mnie w internecie w 2023 roku, skontaktował się ze mną i bardzo kibicował malutkiemu wtedy muzeum. Był skarbnicą wiedzy w tematach lotniczych, a także pszczelarskich. Wiele kontaktów nawiązałem dzięki Dziadkowi Jackowi. Przekazał kilka pamiątek z lat swojej służby, które stały się natychmiast bardzo cennymi eksponatami w KAC, bo niosły ze sobą historię konkretnego człowieka, pilota. Był bardzo skromny.
Wspierał mnie dobrym słowem w moich kłopotach zdrowotnych.

Spotkaliśmy się zaledwie dwa razy, 12 grudnia 2023 roku, i kilka tygodni temu 12 czerwca 2026 r. Tych spotkań miało być więcej. Ale rozmawialiśmy bardzo często przez telefon i komunikatory. Często komentował też posty na stronie KAC, podpowiadając i uzupełniając moje – amatora – opisy skomplikowanych lotniczych przyrządów. Ceniłem to, że tak chętnie dzieli się wiedzą, zawsze ma czas by odpowiedzieć na moje pytania.

Dzidku Jacku, jeszcze tyle drewna było do porąbania, i te pszczoły…

Gdy będę w Tarłowie, odwiedzę ponownie grób rodziny Niezgodzińskich (byłem tam w marcu 2024 r.). Może kiedyś poznam Tadeusza z Łodzi, wykładowcę, o którym tez wiele opowiadałeś.


Nabożeństwo żałobne odbyło się się w dniu 16.7.2026 r. o godz. 11.00 w Kościele parafialnym w Stanisławowie, po nabożeństwie nastąpiło wyprowadzenie na cmentarz parafialny. W mszy żałobnej uczestniczyła rodzina, sąsiedzi i koledzy Dziadka Jacka z Promocji 77 WOSL „Szkoły Orląt” w Dęblinie, którzy wystawili uroczystą wartę ze sztandarem, Na cmentarzu kilka faktów z życia i służby Ś.P. Jacka Niezgodzińskiego przedstawił Generał Dywizji Nawigator Zbigniew Galec.

Generał Dywizji Nawigator Zbigniew Galec

„Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych” napisał ks. Jan Twardowski.
Będziemy o Panu pamiętać. I będzie nam tu w Kielcach brakować Dziadka Jacka.