fot. tytułowe lotniczapolska.pl

Z informacjami o kolekcji Jerzego Lewandowskiego z Łodzi spotykałem się na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie. Kolejny raz zdarzył się podczas poszukiwania historii samolotu PZL Lim-2 n/b 1612 prezentowanego w Falcon Point koło Łasku. Wtedy postanowiłem zebrać i uporządkować to, co już gdzieś czytałem o Jerzym Lewandowskim i jego muzeum.

Muszę też napisać, że tworząc Kielce Air Collection, kilka razy przeszło mi przez myśl, jaki będą losy „mojego” muzeum za jakiś czas… Wtedy historia Łódzkiej kolekcji może być odpowiedzią…

Zebrane tu informacje mogą zawierać błędy, nieścisłości, cały czas pracuję nad zebraniem konkretnych i pewnych informacji dot. kolekcji. Jeśli wiec macie uwagi, lub zauważycie błąd, proszę o wiadomość habdasw@o2.pl
Niestety nie mam własnych zdjęć kolekcji Lewandowskiego z Łodzi. Kilka z samolotów które tam były, mam na zdjęciach z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie – i to one stanowią główną ilustrację tego wpisu.

Początki

Jerzy Lewandowski – posiadacz jednego z pierwszych w Łodzi prywatnych samolotów, pilot, członek Aeroklubu Łódzkiego i pasjonat lotnictwa rozpoczął budowanie kolekcji w 1989 r. Prywatne muzeum – Wystawa Sprzętu Lotniczego i Wojskowego zostało założone na terenie przyległym do lotniska Łódź-Lublinek (obecnie Port Lotniczy w Łodzi im. Władysława Reymonta) przy ul. Pilskiej – na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych. Kolekcja obejmowała ponad 30 samolotów (na zdjęciu lotniczym dostępnym w internecie naliczyłem co najmniej 34 eksponaty) m.in. śmigłowce Mil Mi-6A, Mi-2 (n/b 670), samoloty LiM-1 (MiG-15), LiM-2 (MiG-15 bis), LiM-5 (MiG-17F), LiM-6 (nr boczny 427, nr rej. MSP/S/12), Mig-21, Tu-134A, Ił-6, Ił-14, Ił-28, Su-7, TS-11 „Iskra” oraz Mirage F1. Dwie trzecie kolekcji było ponoć własnością MON (przekazało je kolekcjonerowi w depozyt). Ekspozycję uzupełniało kilka specjalistycznych samochodów (np. wojskowy wóz kierowania lotami – krasula) i silników lotniczych. Zdecydowana większość z prezentowanych maszyn ponoć dotarła do muzeum Lewandowskiego o własnych siłach.
Po śmierci założyciela w 2003 roku kolekcja stała się tematem postępowania spadkowego, które miało zadecydować o jej przyszłości. Muzeum zostało formalnie zamknięte dla zwiedzających. Kolekcją samolotów opiekowali się seniorzy lotnictwa. Od roku 2011 zaczęto wywozić samoloty do innych muzeów lotnictwa (głównie do Dęblina) lub – jak podaje Wikipedia – na złom.

MiG-21F-13 2015 c/n 742015 w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

Spis (prawdopodobny) eksponatów

Spis (prawdopodobny) samolotów z kolekcji Lewandowskiego z roku 1998 (znalazłem go na portalu odkrywca, umieszczony tam przez jozfig, który jak pisał znalazł go kiedyś w internecie), tu opatrzony moimi notatkami:

Mirage 3C 36/10-RB c/n 36

Ił-14P 0916 c/n 146000916 – samolot transportowo-pasażerski, według danych był samolotem wykorzystywanym przez pierwszego sekretarza Władysława Gomułkę

Ił-14P SP-FNM c/n 14803010 prod. VEB Drezno,NRD

Ił-28R brak c/n 2402010 – bombowiec frontowy, który został przerobiony na samolot przeznaczony do walki radioelektronicznej. Pierwszy i ostatni odrzutowy bombowiec w polskich siłach zbrojnych – obecnie Dęblin

SM-2 3025 c/n S2-03025

Mi-2 5826 c/n 565826128

Mi-2 SP-SPE c/n 514520115

Mi-2 SP-TVA c/n 533443044

Mi-6A 670 c/n 10670 ex. SP-ITB – ciężki śmigłowiec transportowy – obecnie Dęblin
(tu jest nieścisłość, bo w sieci funkcjonują też nieprawdziwe informacje, że w Dęblinie prezentowany jest Mi-6A nr wojskowy 063 / SP-ITA)
Prawdopodobną odpowiedź skąd to zawirowanie znajdujemy na portalu DlaPilota.pl, gdzie czytamy „eksponowany w MSP śmigłowiec (zakupiony pierwotnie przez Elbud – rejestracja SP-ITB) jest jedynym egzemplarzem jaki pozostał w Polsce. Natomiast w 1976 roku śmigłowiec o numerze SP-ITA (nr wojskowy 063) na zaczepie zewnętrznym przetransportował z Gliwic pomnik Władysława Jagiełły i postawił go na cokole w Krakowie. Po zakończonej operacji nadano mu imię „Jagiełło””. I prawdopodobnie tu powstała nieścisłość, bo w Polsce pozostał tylko SP-ITB, ale chcąc upamiętnić historię tej sławniejszej maszyny SP-ITA (sprzedany Ukrainie) namalowano na nim nazwę Jagiełło.

Mi-8T 606 c/n 10606

SBLim-2 002 c/n 1A-09002

SBLim-2 006 c/n 1A-06006

SBLim-2 905 c/n 1A-09005

SBLim-2M 6008 c/n 1A-06008

SBLim-2M 7039 c/n 1A-07039

MiG-15UTI 193 c/n 142693 – myśliwiec odrzutowy

MiG-15UTI 776 c/n 712276 – myśliwiec odrzutowy

Lim-2 109 c/n 1B-00109

Lim-2 307 c/n 1B-00307

Lim-2 311 c/n 1B-00311

Lim-2 316 c/n 1B-00316

Lim-2 512 c/n 1B-00512

Lim-2 602 c/n 1B-00602

Lim-2 1612 c/n 1B-01612

Lim-6M 305 c/n 1D-0305 – obecnie Dęblin?

Lim-5 408 c/n 1C-0408

Lim-5R 1730 c/n 1C-1730

Lim-6bis 427 c/n 1J-0427 – samolot szturmowy – obecnie Dęblin

Lim-6R 608 c/n 1J-0608

Lim-6R 637 c/n 1J-0637

MiG-21F-13 2015 c/n 742015 – myśliwiec naddźwiękowy – obecnie Dęblin

MiG-21PF 1702 c/n 761702

MiG-21PF 1809 c/n 761809

MiG-21PFM 06 c/n 94ML06

MiG-21PFM 09 c/n 94ML09

MiG-21PFM 10 c/n 94ML10

MiG-21PFM 5705 c/n 94A5705

MiG-21PFM 6509 c/n 94A6509

MiG-21MF 6510 c/n 966510

MiG-21U-600 2720 c/n 662720

Su-7BKL 12 c/n 6012 – myśliwiec-bombowiec

Su-7BKL 22 c/n 6022

Su-7U 702 c/n 3702

Su-20 6255 c/n 76305

TS-11 103 c/n 1H-0103

TS-11 219 c/n 1H-0219

An-2 SP-DNG c/n 1G-86-09

An-2T SP-FID c/n 1G-108-68 ex. „0868“

An-2P SP-TBA c/n 1G-159-01

An-2R SP-WWE c/n 1G-173-56 tylko kadłub

PZL-106BR SP-PBH c/n 04003

TS-8 Bies SP-EFG c/n 1E-0401

TS-8 Bies SP-FBA c/n 1E-0426

TS-8 Bies SP-FNP c/n 1E-0909

Tu-134A SP-LHE c/n 48405 – samolot pasażerski w barwach PLL „Lot”

Historie niektórych egzemplarzy

Lim-5 408 c/n 1C-0408, eksponat w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Egzemplarz o nr fabrycznym 1C 004-08 wyprodukowano w 1957 r. i w maju dostarczono z nr 408 do 39. PLM. Następnie służył m.in. w 2. PLM i 1. PLM, skąd w lipcu 1968 r. przekazano go do Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, gdzie eksperymentalnie został przystosowany do przenoszenia bomb. W latach 90. samolot trafił do kolekcji Jerzego Lewandowskiego przy lotnisku Łódź-Lublinek, a w 2011 r. do MSP w Dęblinie gdzie znajduje się do dziś.

Samolot Ił-14 o numerze bocznym 0916 był użytkowany w latach 60. we flocie 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego odpowiadającego za przewóz najważniejszych osób w państwie. Właśnie ta maszyna była często wykorzystywana jako salonka, a na jej pokładzie latał pierwszy sekretarz Władysław Gomułka

Mi-6A to radziecki ciężki śmigłowiec transportowy. Używany był w wojsku od 1963 roku do lat 90. XX wieku. Polska kupił trzy takie śmigłowce do wykonywania prac budowlano-montażowych i dźwigowych – dwa w 1974 i 1979 roku przez Instal i jeden w 1978 przez Elbud. Używano go do stawiania np. słupów energetycznych, masztów RTV. W 1976 roku podwieszony pod śmigłowcem SP-ITA pomnik Władysława Jagiełły przebył drogę z Gliwic do Krakowa i został postawiony na przygotowanym cokole Pomnika Grunwaldzkiego. W sierpniu 1990 r. śmigłowce zostały wycofane ze służby. Dwa z nich sprzedano następnie do Ukrainy (063 ex SP-ITA i 671 ex SP-ITC), a trzeci (nr 670 ex SP-ITB) trafił w 1994 r. do łódzkiego muzeum. (Gazeta Wyborcza) W dniu 16 listopada 2011 roku śmigłowiec stał się własnością Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie (będącego wówczas w etapie tworzenia). W grudniu 2015 roku śmigłowiec przetransportowano do Dęblina i poddano renowacji. Od 2016 roku śmigłowiec jest dostępny do zwiedzania zarówno z zewnątrz jak i w środku. (polot.net)

Mi-6A 670 c/n 10670 ex. SP-ITB w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

Samolot Tu-134 SP-LHE trafił do LOT-u w 1976 roku. Po 23 latach został wycofany z eksploatacji. Był prywatną własnością rodziny Lewandowskiego. Właścicielki maszyny opłacające koszty dzierżawy gruntu zapowiadały w 2015 r., że go sprzedadzą.

Krótki, pamiątkowy filmik zrobiony w trakcie prac rozbiórkowych Tu134a, stacjonującej na lotnisku w Łodzi by AeroBayArt.com

Snuto też plany, by służył zwiedzającym, zwłaszcza, że był w środku kompletnie wyposażony.
– Kabina jest kompletna, silniki można odpalić. Można by go przeciągnąć na drugą stronę płotu na teren lotniska i udostępniać zwiedzającym. Większość ludzi nie miała możliwości zobaczenia kabiny pilotów, siedzenia za sterami. Tu-134 daje taką szansę – mówił Andrzej Amerski, prezes Stowarzyszenia Klubu Lotniczego ”Na Prostej”, pasjonat lotnictwa i łódzkiego lotniska: – Jeśli nikt nie wykaże zainteresowania, trzeba będzie sprzedać go na złom. Byłaby to wielka strata. Nie niszczmy tego, co zostało w Łodzi – apelował Andrzej Amerski. Ale nic z tego nie wyszło.
Tu-134 to radziecki samolot pasażerski produkowany w Charkowie w latach 1966-1984. W liniach Aerofłotu zaczął latać w 1967 roku. Był eksportowany do krajów RWPG. Latał m.in. w PLL LOT. Wycofane ”tutki” stoją teraz w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, w Chłapowie k/Władysławowa, w Łodzi. Jedna z maszyn została przekazany policji i stoi na poligonie Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP w Warszawie służąc szkoleniom antyterrorystów w odbijaniu zakładników z porwanego samolotu oraz ćwiczeniom GROM. (Gazeta Wyborcza)
Faktycznie w 2016 roku firma z Podkarpacia oferowała Tu-134A SP-LHE w wersji z oszklonym nosem na stanowisku nawigatora za 516 tys. zł.

Niestety nigdy nie dotarłem na plac z samolotami, więc nie mam zdjęć dokumentujących Muzeum Lewandowskiego.
Kto jednak ma niedosyt wizualnych wrażeń zapraszam na stronę Sławka HESJA Krajniewskiego AIR-ART Photography, który w lutym i marcu 2008 roku odwiedzał to miejsce dokumentując tą niesamowitą kolekcję.

Medialna karuzela wokół przyszłości kolekcji

W łódzkich mediach od 2010 roku toczyła się debata, i snuto przeróżne plany i wizje związane z przyszłością kolekcji. Pojawiały się apele lokalnych polityków, sensacyjne informacje, różnorakie strategie.

Na przykład w maju 2010 roku relacjonowano wywiezienie z muzeum dwóch samolotów myśliwskich – Lim-2 (szkolno-bojowy) i Lim-5 (na licencji MiG-a 17). Jadwiga Lewandowska, wdowa po pilocie mówiła wtedy dziennikarzom, że maszyny mają przejść remont, po którym wrócą do Łodzi. (Łódź naszemiasto.pl)

We wrześniu 2011 roku podano informację, że z kolekcji na Lublinku na teren Wojskowych Zakładów Lotniczych odholowano pierwsze trzy samoloty MiG-21. Kilka dni później kolejny artykuł informował, że kolejne samoloty są demontowane, na miejscu pojawiły się wojskowe ciężarówki, które wywożą maszyny by przenieść łódzkie eksponaty do powstającego Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. (Łódź naszemiasto.pl)
Także we wrześniu 2011 roku odbyła się też III edycja pikniku lotniczego organizowanego przez fundację Happy Kids z pokazami akrobatycznymi grupy ”Żelazny”.
W listopadzie 2011 roku portal Łódź naszemiasto.pl napisał, że „W Łodzi powstanie filia Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie”. Muzeum miało zostać utworzone na innej działce, niż gromadzona była kolekcja. Miasto miało przekazać na ten cel działkę nieopodal terminala lotniska, deklarowano też wybudowanie nowego hangaru. Wspomniano, że miasto prowadzi rozmowy z MON-em (do którego należało 21 samolotów z kolekcji), i w grudniu planowano podpisać stosowne porozumienie o utworzeniu filii Muzeum Lotnictwa w Łodzi, która – optymistycznie zakładano – otwarta będzie już od 28 sierpnia 2012 r. Jeszcze w grudniu zapewniano, że śmigłowiec Mi-6 oraz samolot Mirage będzie można zobaczyć na terenie tworzonego Muzeum Lotnictwa w Łodzi. Porozumienie podpisano.
Chęć zaopiekowania się zbiorem wyraził też ponoć Port Lotniczy im. Władysława Reymonta.

Su-20 6255 c/n 76305 w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

Łódzkie Muzeum Lotnictwa przy ul .Pienistej 74 (wzdłuż ul. Maczka) będzie oddziałem Muzeum Tradycji Niepodległościowych (w tym celu zmieniono statu muzeum, powstanie takiego oddziału zaakceptowało Ministerstwo Kultury, a także Rada Miejska w Łodzi), czytamy z kolei w lipcu 2012 roku. W planach ogrodzenie terenu, budowa dwóch budynków oraz ekspozycja 20 samolotów i śmigłowców będących depozytem Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie na powierzchni niemal 15 tys. m. kw. Podano też informację, że z Ministerstwa Obrony udało się już pozyskać samolot szkoleniowy Iskra, śmigłowiec Mi-2, czołg T-34 czy opancerzony samochód dowodzenia. Na terenie nowego muzeum planowano też eksponować 14 sztuk artylerii, w tym działek przeciwlotniczych, które dotychczas znajdowały się w oddziale muzeum na Radogoszczu. (Łódź naszemiasto.pl)

We wrześniu 2012 roku odbył się kolejny piknik dla dzieci wychowujących się w pieczy zastępczej, zorganizowany przez Fundację Pomocy Dzieciom Happy Kids. (Łódź naszemiasto.pl)

W 2013 roku powstała wizja Muzeum Transportu LaboT na Brusie, z ekspozycją samolotów umieszczonych na dachu budynku (lub podwieszonych pod dachem), zabytkowych tramwajów i autobusów (Express Ilustrowany).
Media rozpisywały się też o kolejnej koncepcji w której powstać miało Muzeum Nauki i Techniki w zrewitalizowanej elektrociepłowni EC1 do którego należeć miały dwie filie – Muzeum Lotnictwa (zlokalizowane przy lotnisku) i Muzeum Transportu (na Brusie), do wszystkich oddziałów obowiązywałby jeden bilet. Miasto przeznaczyło ponad ćwierć miliona złotych na opracowanie koncepcji całego przedsięwzięcia. (Łódź naszemiasto.pl)

Lim-2 512 c/n 1B-00512 w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

A w 2015 powstanie muzeum w Łodzi, a raczej to, że muzeum nie powstanie było już przesądzone. Media relacjonowały wtedy rozbiórkę radzieckiego ciężkiego śmigłowca transportowego Mi-6A. (Ekspress Ilustrowany). 30 listopada 2015 o godzinie 22 wywieziono do Dęblina śmigłowiec Mi-6. Dwa samoloty Ił 14 i Ił 28 są już gotowe do wywozu (co nastąpiło w pierwszej połowie grudnia 2015 r.). Prywatny samolot pasażerski Tu-134 prawdopodobnie zostanie sprzedany.

I to już naprawdę koniec kolekcji przy ul. Pilskiej – stwierdził w grudniu 2015 roku Andrzej Amerski, prezes Stowarzyszenia Klubu Lotniczego ”Na Prostej”, który najaktywniej walczył o zachowanie eksponatów w Łodzi.

Walczyli też, przynajmniej według medialnych doniesień, lokalni samorządowcy i posłowie. Efektem tych walk było podpisanie porozumienia z MON w grudniu 2011, oraz dziesiątki artykułów opisujących kolejne pomysły, koncepcje, przygotowane ekspertyzy, reakcje na wywożenie samolotów, spotkania skutkujące chwilowym wstrzymaniem tego wywożenia. Jak to się skończyło, wiemy…

Skąd Lewandowski wziął samoloty

Z ponad 30 samolotów 1/3 należała do Lewandowskiego – tak powtarzają dziennikarze w kolejnych artykułach. W publikacjach pojawiają się następujące stwierdzenia:

Latami skupował od wojska (choć nie tylko) samoloty przeznaczone do pocięcia na żyletki, żeby… ocalić je od zapomnienia.
– Zobaczyłem raz w telewizji, jak wojsko niszczy wycofywane ze służby samoloty! Pomyślałem, że jak wszystko pójdzie na złom, to za 10 – 15 lat nikt już ich nie zobaczy – tłumaczył w wywiadzie, którego parę lat temu udzielił „Expressowi”. (Łódź naszemiasto.pl)

Samoloty były przekazywane w różnej formie przez Wojsko Polskie. (polot.net)

Łódzcy samorządowcy już kilka lat temu chcieli by stała się (kolekcja) częścią Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Dopiero wówczas MON zorientowało się, że samoloty są jego własnością. (2011 Łódź naszemiasto.pl)

Jest też komentarz czytelnika „siekeraaxe” pod jednym z artykułów Gazety Wyborczej „Po jego śmierci wojsko zabrało je wdowie, „bo nie miał faktur”. Trudno wyobrazić sobie aby AGENCJA wydawała samoloty w prywatne ręce inaczej jak po 25 tys zł sztuka.”

Z oczywistych względów, nie mam żadnej wiedzy w tym temacie, zebrałem tylko opinie prezentowane w artykułach.

MiG-21PF 1702 c/n 761702 w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie

Teraźniejszość

Większość samolotów obejrzeć można obecnie w doskonałej kondycji w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Może z czasem pokuszę się o przygotowanie listy samolotów z Łodzi które zasiliły zbiory Muzeum Sił Powietrznych.
PZL Lim-2 n/b 1612 jest własnością prywatną, i czasem można zasiąść w jego kabinie, podczas wizyty w Falcon Point koło Łasku.

Co ciekawe natknąłem się ostatnio na projekt Muzeum Lotnictwa w Łodzi autorstwa Anny Bortnik z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska PŁ. O projekcie tak piszą redaktorzy profilu Architektura i Biznes: to architektura, która nie tylko przechowuje eksponaty, ale sama staje się ich interpretacją. Koncepcja zakłada budynek częściowo ukryty w zielonym terenie, nad którym dominuje dynamiczny dach inspirowany papierowym samolotem. Forma nie jest przypadkowa – symbolizuje ruch, lekkość i ideę lotu.

Projekt Muzeum Lotnictwa autorstwa Anny Bortnik z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska PŁ

Swoją koncepcję przygotowała też Wiktoria Sałaj z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska PŁ.

Projekt Muzeum Lotnictwa autorstwa Wiktorii Sałaj z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska PŁ

Nie znalazłem jeszcze informacji, by włodarze Łodzi wrócili do planów swoich poprzedników, więc być może te projekty są tylko uczelnianym zadaniem dla studentów.