W Sobkowie, w centrum cmentarza znajduje się symboliczny grób pilota sierżanta Mieczysława Słomy. Urodził się on w Ługańsku (dzisiejsza Ukraina), jego ojciec Marcin był znanym i cenionym kowalem z Wierzbicy, rodzony brat ks. Romana Słomy. Brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie przez Rumunię, Jugosławię dostał się do Francji, a stąd od Anglii. Był pilotem dywizjonu bombowego 300. Czterokrotnie odznaczony. Zginął 26 lipca 1941 r. podczas nalotu na Düsseldorf. Na symbolicznym pomniku błędnie podano Hamburg. Został pochowany na cmentarzu wojskowym na terenie Niemiec. Pisał bardzo interesujący pamiętnik, który przechowuje rodzina. Biogram Mieczysława Słomy opracował spokrewniony z nim absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego Piotr Słoma. Symboliczny grób syna wykonał ojciec Marcin Słoma, który spoczął później w mogile obok grobu pilota.
Fragment artykułu Historia cmentarza parafialnego w Sobkowie – Stanisław Osowski – który ukazał się w magazynie Głos Sobkowa nr 11/2017

We wspomnianych pamiętnikach Mieczysław Słoma opisał swoją drogę, polskiego lotnika, którego los zmusił do wyjazdu z okolic Krakowa na Lwów, następnie przekroczył granicę z Rumunią, przez Węgry dostał się na Bałkany a stamtąd do Francji. Po klęsce Francji dotarł do Anglii.

Zdjęcia z 27 maja 2025 r.

Sierżant. Pilot z Polskiego Dywizjonu Bombowego 300 zginął śmiercią lotnika w 26 r. życia dnia 26 VII 1941 r. w jednym z nocnych nalotów na Niemcy (Hamburg).
Czterokrotnie odznaczony oddał swe młode życie za Ojczyznę, ciało Jego na niemieckiej ziemi, a duszę Swą Bogu polecił. Stroskana Rodzina.