W 2015 roku zauważyłem na prywatnym parkingu przy ul. Wrzosowej w Kielcach samolot. Samolot był zafoliowany, nie udało mi się ustalić typu, nie bardzo też wtedy się starałem. Nie wiem jak długo był zaparkowany w tym miejscu, niedługo jednak zniknął. Jedyne co udało mi się ustalić jak już został zabrany, choć nie mam pewności co do prawdziwości tych ustaleń, to że był to kadłub przygotowany na prywatne zamówienie, przez specjalistę mieszkającego w okolicy, zajmującego się produkcją samolotów (nie tylko) z włókna węglowego. Niestety wspomniany człowiek ponoć zmarł, i finalnie rodzina przekazała samolot zleceniodawcy. Jeśli ktoś ma informacje o tym samolocie, lub w jakich okolicznościach powstał zapraszam do kontaktu: habdasw@o2.pl

Dzięki facebookowej grupie Lotnictwo mniej znane. Konstrukcje, historia,konflikty, ludzie.SAMOLOTY 1,5, wiele się wyjaśniło. Wiadomo już, że kadłub nie powstał w Kielcach, bo to produkt amerykańskiej firmy Seawind. Obecnie wodnosamolot znajduje się w hangarze na lądowisku Krasocin. To jeden z projektów właściciela tego miejsca. A Kielce, i informacje o włóknie szklanym? Może był remontowany w którejś z firm zajmującej się tą technologią. Jak tylko uda mi się dotrzeć do Krasocina, postaram się to potwierdzić.