Żeby coś powstało, np. tytułowe Muzeum, ktoś musi to najpierw wymyślić, zaplanować. A że marzenia nic nie kosztują, to można do woli puszczać wodze fantazji. W dodatku obecnie przełożyć marzenia na monitor pomaga nowoczesna technologia.
Cóż więc podpowiada mi moja, napędzana marzeniami, wyobraźnia?
A gdyby tu było nagle … Muzeum, w przyszłości?
Początek już mamy, chyba nawet z przytupem! Bo naprawdę musiało zadziałać wiele szczęśliwych przypadków, by zwykłe zainteresowanie, które powodowało od czasu do czasu impulsywne zakupy, a to jakiegoś wskaźnika, a to innego elementu związanego z lotnictwem doprowadziło do powstania otwartej dla publiczności kolekcji Kielce Air Collection, zwieńczonej w październiku 2024 r. dołączeniem do tej kolekcji prawdziwego samolotu myśliwskiego MiG-21PF (dzięki Aidpol Fundacji).
Choć „zwieńczenie” to złe słowo, bo to przecież zaledwie początek drogi.
Mamy więc już kilkaset eksponatów, przyrządy pokładowe, całe kokpity (np. samolotu TS-11 Iskra), fotele katapultowe, umundurowanie, wreszcie wyposażenie, w tym osprzęt hangarowy, literaturę. No i gwiazdę kolekcji – samolot MiG-21PF!
Mamy też miejsce – kielecka Baza Zbożowa, miejsce tak niesztampowe i tak wyjątkowe, że nie ma drugiego takiego w Polsce. Warto wspomnieć, że dzięki istnieniu Bazy Zbożowej swoje pasje realizować może co najmniej kilkaset osób, to ceramicy, muzycy, artyści, aktorzy, wydawcy prasy i sportowcy (i ja). A Baza Zbożowa działa dla kielczan dzięki Miastu Kielce!
Mamy pierwsze współprace, przyjaźnie odniosło się do mojej działalności Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, pomagając mi wykonać dokumentację wyposażenia kabiny samolotu MiG-21PF z Dęblińskich zbiorów. Jestem także w kontakcie z pracownikami Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Nie dalej jak trzy dni temu (a piszę te słowa 10 maja 2025 r.), gościłem w Muzeum Techniki Wojskowej w Zabrzu im. Jerzego Tadeusza Widuchowskiego, z grupą Mała Armia Śląsk znam się zresztą nie od dziś – to dzięki pracy ekipy z Zabrza MiG-21PF znalazł się w Kielcach.
Odwiedzając te miejsca, oczywiście żałuję, że nie zacząłem intensywnie organizować kolekcji dużo wcześniej, ale jest jak jest:)
W przygotowaniu są dokumenty rejestracyjne Muzeum Lotnictwa i Techniki Militarnej w Kielcach!
Wracając do marzeń, a może nieśmiałych planów…
W jednym z pomieszczeń w Bazie Zbożowej może powstać sala wystawowa Muzeum. Pomieszczenie jest na tyle wysokie, że możliwe jest wybudowanie niewielkiej antresoli, gdzie mieścić się może małe biuro i magazyn. Sala umiejscowiona jest na północnej ścianie zabudowań, czyli po stronie gdzie znajduje się stojanka z samolotem MiG-21PF. Oczywiście w gablotach znajdą się posiadane już eksponaty, głównie związane z Polskimi Siłami Powietrznymi, czyli sprzęt i akcesoria głównie z okresu po II Wojnie Światowej. Choć jest też kilka eksponatów starszych, a zbiór cały czas się powiększa.







Na zewnątrz, w północnej części terenu Bazy Zbożowej ustawiony na stojance jest MiG-21PF (od Aidpol Fundacji), I choć wydawać się może, że od października 2024 roku, kiedy przybył do Kielc, nic wokół się nie dzieje, nic mylnego!. Przez ten czas teren wokół samolotu przeszedł dużą metamorfozę, usunąłem zarośla które „zdobyły” plac w ostatnim kilkunastoletnim okresie kiedy nie był używany (choć wiele jeszcze brakuje do tego by wyglądał tak jak bym chciał).
Do samolotu udało mi się zgromadzić większość przyrządów do wyposażenia kabiny, zupełnie nowe opony, komplet oświetlenia zewnętrznego (to dzięki przychylności p. płk dypl. pil. Dariusza Packa), zakupiłem też podnośniki do obsługi płatowca, brakujący opływ, osłonę stożka radaru, zagłuszki, gaśnice, drabinkę. Eksponat uzupełniłem też o bardzo ciekawy zasobnik fotograficzny LAF (który w chwili gdy piszę te słowa, właśnie do mnie jedzie).




Oczywiście myśląc o Muzeum, liczę na to, że ekspozycję wzbogacą kolejne statki powietrzne i nie tylko (a jest trochę miejsca…). I tak na liście marzeń mam samolot TS-11 Iskra, śmigłowiec Mi-2 – to te całkiem realne, chętnie zaprezentowałbym też Wilgę. Fajnie byłoby pokazać, a może nawet zaproponować przejażdżkę wozem opancerzonym typu BRDM.
Czytających te słowa proszę, by nie traktowali tego jako przyrzeczenie publiczne. Do realizacji tych planów potrzeba duuużo szczęścia (tego mi w ostatnim okresie nie brakuje), i niestety więcej środków niż mam.
Nie mniej jednak, ujawniając moje wizualizacje światu, liczę na to, że świat będzie przychylny;)
Ale życzę sobie i Wam by to się udało!
P. S. Jeśli macie cokolwiek zbędnego o tematyce lotniczej, co mogłoby wzbogacić zbiory małego i młodego Muzeum, skontaktujcie się ze mną (habdasw@o2.pl, tel. 501 274 404).