To jeden z trzech zachowanych w Polsce oryginalnych samolotów MiG-17PF o numerze fabrycznym 58310949 i numerze bocznym (taktycznym) 949.
Samolot ustawiony jest na postumencie przy skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ul. Iłżecką na osiedlu Pułanki. (za Wikipedią)
W czerwcu 2022 roku, samolot zdemontowano z postumentu. Jaki będzie jego dalszy los, czas pokaże. Przedstawiane są różne scenariusze, od powrotu Miga na wyremontowany/nowy postument, do przekazania go do Muzeum Lotnictwa. Więcej informacji na stronie Radio Ostrowiec.
O dwukrotnie ogłaszanym przez OSM Pułanki konkursie ofert na zakup samolotu, ich niejasnym przebiegu, i dziwnym finale piszę TU.
Na portalu pomagam.pl trwa zbiórka na ratowanie ostrowieckiego Miga. https://pomagam.pl/ratujmymiga, zachęcam do wsparcia. (samolot jest już w prywatnych rękach)
Z tej strony (za zgodą organizatora akcji) pochodzi następujący opis historii tego samolotu:
„ZNAMY DOBRZE HISTORIĘ NASZEGO MIGA
MiG 17 PF jest jednym z trzech zachowanych w Polsce oryginalnych samolotów tego typu o numerze fabrycznym 58310949 i numerze bocznym (taktycznym) 949 wyprodukowany w Zakładzie nr 21 w Gorki został dostarczony do Polski w maju 1955 r. Myśliwiec to swoista ciekawostka historyczna i techniczna. Został on najpierw sprowadzony do 21 Samodzielnej Eskadry Lotnictwa Myśliwskiego w Warszawie. Po zmianie bazy na Mińsk Mazowiecki latał w układzie „Grot” podczas wojskowej defilady, jaka odbyła się 23 września 1957 roku. Później służył Wyższej Szkole Pilotażu w Modlinie oraz kolejno w 28, 41 i 26 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, odpowiednio w Słupsku, Malborku i Zegrzu Pomorskim, aż nastąpiła jego kasacja. Nalot płatowca to 5300 godzin. Silnik wymieniano w nim dwukrotnie. Pierwszym polskim pilotem „ostrowieckiego” MiG-a był Jan Czajka, a pierwszym technikiem por. Kurowski. Maszyną latało wielu pilotów, ale najbardziej znanym jest Władysław Hermaszewski – późniejszy generał brygady, pilot WP, wieloletni oficer Wojsk Obrony Powietrznej Kraju, doktor nauk wojskowych i starszy brat kosmonauty, gen. bryg. pil. Mirosława Hermaszewskiego.

W Ostrowcu Świętokrzyskim samolot ustawiono w 1984 roku wysiłkiem ówczesnych pasjonatów lotnictwa, hutników i inżynierów, by upamiętnić poległych w czasie II Wojny Światowej polskich lotników, ale także po to by upamiętnić ówczesnym zwyczajem 40 lecie PRL. W kolejnych latach samolot wpisuje się w przestrzeń osiedla i miasta. Jest miejscem spotkań i charakterystycznym punktem dla przejeżdżających przez nasze miasto podróżnych.

Do lat 90-tych samolot jest jeszcze podświetlony. Dzieci i młodzież mieszkająca na osiedlu Pułanki bawi się i spotyka w cieniu jego skrzydeł. Wówczas przyjmuje się powiedzenie „pod samolotem”. W ciągu kolejnych lat polskiego turpokapitalizmu, miejsce to niszczeje. Brak jest środków i woli wykonania remontu płatowca i najbliższego otoczenia.”




















