W Czarnej Glinie gromadzili się powstańcy styczniowi z rejonu Ćmielowa. Tam były odprawiane dla nich msze, tam ścigali ich Moskale.

Otoczona ze wszystkich stron lasami wioska doskonale nadawała się na schronienie i do działalności konspiracyjnej. Dlatego ks. Kacper Kotkowski, proboszcz w pobliskim Ćmielowie i jeden z przywódców powstania styczniowego na ziemi sandomierskiej, tam wyznaczył zbiórkę powstańców, którzy mieli zaatakować Opatów. Do planowanego w styczniu 1863 r. ataku ostatecznie nie doszło, gdyż siły były zbyt małe. Dowodzeni przez Kazimierza Kozickiego powstańcy wyruszyli pod Wąchock, gdzie przyłączyli się do oddziałów Mariana Langiewicza.

Koło wsi zachowały się dwie pamiątki z okresu powstania. Na niewielkiej polanie w lesie, około 100 m na zachód od drogi i zabudowań, stoi kapliczka domkowa. To tu, według ustnych przekazów, odprawiane były msze dla powstańców.

Zdjęcia wykonano 29 maja 2020 r.

Wewnątrz znajduje się m.in. nawiązujący także do tego narodowego zrywu obraz Piety. Na zewnętrznej ścianie widnieje żeliwna tablica z napisem „Miejsce walk powstańczych 1863 r.”. To jedna z kilku takich ufundowanych w latach 70. ubiegłego wieku przez Stanisława Jeżewskiego, nauczyciela, regionalistę i działacza PTTK z Ostrowca Świętokrzyskiego. Podobne znajdują się w będących częścią tego miasta Częstocicach, a także w Bodzechowie, Kunowie i Sudole. (…) Janusz Kędracki

Nieopodal znajdują się dwie mogiły powstańcze z tzw. bitwy Bodzechowskiej z 16 grudnia 1863 r. Jedna bezimienna, zaś druga z nazwiskami powstańców: Juliana Olczyka i Henryka Wójcickiego. Najprawdopodobniej w tym miejscu doszło do starć polskich partyzantów z oddziałami moskiewskimi.

Kiedy w 2020 roku przygotowywaliśmy materiał o Czarnej Glinie, którego fragment zacytowałem na początku, moją uwagę w opisanej przez Janusza Kędrackiego kapliczce zwróciła plansza z informacją, że w latach 1931-1947 mieszkał tu Jan Kudelski, w późniejszych latach lotnik. Jak się następnie dowiedziałem, tablicę przygotowała p. Joanna córka pilota.

Chodzi o ppłk pil. Jana Kudelskiego (ur. 1931 – zm. 2017), pilota I klasy. Niestety do tej pory niewiele szczegółów z jego życiorysu udało mi się ustalić.

Kiedy młody Jan dostał się do Dęblińskiej szkoły, jego ojciec nie był zadowolony. Uczeń jednak postawił na swoim, i został pilotem.

Po latach służby był w komitecie założycielskim aeroklubu regionalnego w Bydgoszczy. Wraz z Janem Kudelskim komitet tworzyli Wiktor Leja, Władysław Gawlik, Adam Tworowski, Janina Szczerbińska i Antoni Markiewicz. Pierwszym prezesem AB został wybrany wojewoda pomorski Wojciech Wojewoda.

Syna Jana Kudelskiego, architekt Piotr Kudelski zaprojektował pomnik „Chwała Lotnikom Polskim”, który stanął w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach dla upamiętnienia wszystkich polskich lotników.
Pomnik kształtem nawiązuje do dziecięcego samolotu z papieru, startującego z symbolicznego pasa. Inicjatorami powstania monumentu było m.in. Stowarzyszenie Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, Stowarzyszenie Lotników Polskich oraz Warszawski Klub Seniorów Lotnictwa.

Pomnik – „Chwała Lotnikom Polskim” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, fot Lukasz2, 29 sierpnia 2018, licencja CC

Jan Kudelski zmarł 7.07.2017, został pochowany 14.07.2017 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kw. C12DZ rz.4 gr.9), w nagrobku, który także zaprojektował syn pilota.

Na koniec dodam jeszcze, że moją uwagę szczególnie przykuło najpierw nazwisko Kudelski, a to dlatego, że znałem mieszkającego w Kielcach księdza Stanisława Kudelskiego, bardzo nietuzinkową postać, a jego spojrzenie na świat było w wielu względach dalekie od tego jakie prezentuje większość księży. Był m.in. autorem książki „Czyściec wszystkich świętych”, której lektura może przybliżyć postać księdza Stanisława. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść…