Tradycja wybijania osobistych monet narodziła się, a właściwie została przejęta od Amerykanów, gdy Polscy żołnierze walczyli w Iraku.
Coiny, przypominają pamiątkową monetę (choć oczywiście nie są środkiem płatniczym;), mają średnicę od 3,8 do 5 cm.
Można wyodrębnić kilka kategorii: medale osobiste czy upamiętniające jednostki wojskowe, okolicznościowe oraz wąskich grup żołnierskich, na przykład uczestników danej misji wojskowej, a także jubileuszowe.
Coiny są symbolem funkcji sprawowanej przez dowódcę czy ministra. Według własnego uznania może on wręczać je w różnych okolicznościach jako własną, bardzo osobistą pamiątkę.
Pierwszą taką pamiątkową monetę osobistą wybił dla siebie w połowie 1998 roku ówczesny szef Sztabu Generalnego generał Henryk Szumski. Później zaczęli je zamawiać inni wysocy rangą dowódcy, kolejni szefowie Sztabu Generalnego oraz ministrowie.
Zwyczaj wybijania i wręczania coinów został przejęty z zachodu, kiedy polska armia weszła do NATO. Tam istniał już w czasach I wojny światowej.
Dzięki uprzejmości Targów Kielce, zostałem posiadaczem Coina, który został przygotowany z okazji 30. Międzynarodowego Salony Przemysłu Obronnego. A ponieważ na MSPO bywam od ich pierwszej edycji, początkowo tylko w związku z zainteresowaniami, obecnie także zawodowo, taka pamiątka tym bardziej cieszy.

